Jako zagorzała fanka wszystkiego co kokosowe i egzotyczne, zostałam obdarowana wodą toaletową firmy Yves Rocher o zapachu orzechu kokosa.
Yves Rocher oferuje całą gamę kosmetyków zapachowym z serii Plaisirs Nature, w szeregi której wstąpił również kokos, jak zapowiada producent jest to kokos z Malezji. Jako inne składniki serii dostępne są balsamy do ust, żele do kąpieli czy peelingi do ciała także o aromacie wanilii, brzoskwini czy maliny.
Niestety kokos swoją bezbarwną nutą mnie nie ujął - jest po prostu nudny, płaski, przesadnie słodki, nie roztacza innych toni, przez cały czas czuć tylko morderczy zapach ostrego, sztucznego aromatu kokosowego. Intensywna i dusząca woń sprawia, że szybko zrazimy się do Noix de coco. Powątpiewam w całkowicie naturalne i biodegradalne składniki wody toaletowej co zresztą łatwo wyczuć. Jak na rzeczywiście tanią wodę toaletową zapach jednak długo się utrzymuje - w zależności od indywidualnych walorów, może to być nawet 10 godzin. Przez pewien czas używałam Noix de coco jako perfum do.... włosów! We włoknach włosowych utrzymywał się również długo, a na dodatek uważam, że jego rola jako perfum do włosów sprawdza się o wiele bardziej - jest mniej sztuczny i trochę delikatniejszy, sprawia, że z każdym podmuchem wiatru roztaczał oczekiwany efekt kuszącego, rajskiego owocu.
Zapach jednak mimo swojej prostoty polecam dla osób z dystansem traktujących życie, lubiących bawić się w tropikalnych klimatach, młodych dziewczyn, no i oczywiście jako oryginalny perfum do włosów :)