Wg producenta podkład zapewnia matową cerę do 16h dzięki sferycznym cząsteczkom pudrowym "Age Revising" oraz zawartości naturalnych włókien bawełny i Magnezu. Ponadto produkt jest bogary w witaminę E i antyutleniacze.
W moim przypadku (testowałam odcień 003) sprawdził się doskonale, z jednym ale. Ładnie krył i wtapiał się w skórę tak, że nie dawał efektu maski, nawilżał cerę, ukrywał wszelkie "skórki" (nawet po peelingu gdy krem nie nawilżył zbyt dobrze) i wygładzał. Buzia wygląda po nim zdrowo i promiennie. A teraz to "ale"...
Mam wrażenie że trochę zatyka pory, zaznaczam że nie używałm dodatkowo pudru ani żadnej bazy, więc jest dużo prawdopodobieństwo że to Astor jest winowajcą, także polecam najpierw próbkę, bo bez sensu jest kupować podkład na niedoskonałości które sam będzie powodował.