Lubię preparaty rozjaśniające skórę twarzy - cera ze zmniejszonymi przebarwieniami i naczynkami oraz zminimalizowanymi plamkami posłonecznymi (dysponuję całym zestawem) wydaje mi się od razu młodsza. Nie spodziewam się cudów po zwykłym kremie (czy nawet serum) na dzień - od cudów są kuracje kwasami i laser. Ale w moim odczuciu ten produkt Bodyshop'u nie spełnia nawet norm działania zwykłego 'rozjaśniacza'. Mam porównanie z preparatami Mela_D La Roche'a i Mela Clear Aurigi.
Serum przypomina konsystencją lekki, biały lotion,momentalnie wysycha na twarzy, nie tworzy ściągającej maski -to plusy. Minusy - naprawdę nie dostrzegłam żadnego rozjaśnienia cery, nie mówiąc o zmniejszeniu plamek. Skóra też wcale nie wyglądała na nawilżoną - policzki miałam wręcz lekko przesuszone (mimo stosowania dodatkowo kremu, jak w zaleceniu). Nie odpowiadał mi też zapach - lubię świeże zapachy 'zielska' czy owoców - to serum jednak pachnie jak cały sklep Herbapolu, mocno, skrzypem? pokrzywami? Dla mnie zdecydowanie zbyt intensywnie. Po kilku dniach używania, pomyślałam nawet ze złością (to jedynie moja projekcja;)), że ten silny 'naturalny' zapach ma w zamyśle wytwórców mnie przekonać o 'leczniczym' działaniu preparatu. NIe przekonał.
Buteleczka 45 ml wystarczyła mi na trochę ponad dwa tygodnie - szklane opakowanie w dłoni 'ważyło' sporo, byłam zaskoczona, że tak szybko zużyłam zawartość, ale też pożegnałam się z nim z ulgą.
Być może nie mam cierpliwości do 'naturalnych' preparatów, być może nie jestem targetem Bodyshop'u, czyli cierpliwą ekomenką, która nie spodziewa się cudów na miarę chirurgii plastycznej tylko czerpie przyjemność z robienia zakupów w drogerii z ekologicznymi torbami. Dla mnie jednak to serum to bubel za nieproporcjonalnie duże pieniądze.
Zalety:
opakowanie z dozownikiem
Wady:
nikłe efekty działania w porównaniu z ceną
zapach
Serum rozjaśniające i nawilżające. Zawiera glicerynę, olej sezamowy, vit. C. Do codziennego użytku. Opakowanie 45 ml/65, 00 PLN.