Ten sztyft kupiłam w Avonie w jakiejś promocji. Cena od święta nie była bardzo wysoka, więc się skusiłam. Miałam nadzieję, że pomoże mi z krostami na buzi ;) Pierwszy raz zaaplikowałam go wieczorem, po umyciu buzi. Na wielu forach pisze, że po nałożeniu skóra piecze i swędzi, a kolor kosmetyku jest lekko biały. U mnie było inaczej: nic mnie nie piekło i nie swędziało, ale sztyft miał kolor jasno-zielony. Postanowiłam, że będę go używać tylko w domu, bo nie chciałam by mnie wzięto gdzie indziej za ufo ;)
Stosowałam codziennie wieczorem przez jakiś miesiąc. Sztyft owszem troszkę przyśpieszał gojenie wyprysków, ale nie jakoś bardzo. Jednak nie mogę powiedzieć, że jest zły. Ślady po pryszczach nie były już tak widoczne jak wcześniej. Ale pryszcze jak wychodziły, tak wychodzą dalej.
Polecam tym, którzy nie wymagają jakiś cudów od kosmetyków i mają dosyć podatną skórę na tego typu produkty.
Cena:14 zł.
Zalety:
+ lekko wysusza wypryski
+ sprawia, że nie pozostają po nich ślady
+ wielkość opakowania
Wady:
- kolor
- niedyskretność
- cena
- po dłuższym stosowaniu przestaje działać
- nie praktyczne opakowanie (użycie resztek produktu jest niemożliwe)
Niewidoczny sprzymierzeniec w walce z pryszczami, do stosowania miejscowo bezpośrednio na wszelkie wypryski. Sztyft działa wysuszająco, przyśpiesza gojenie, zapobiega tworzeniu się nowych wyprysków, tuszuje zaczerwienienia i obrzęki. Można aplikować go bez odraniczeń również na makijaż.