Już dawno obiecywałam sobie, że nie kupię żadnej wody toaletowej czy perfum z firm takich jak Avon czy Oriflame, bo często są one kiepskiej jakości. Oczywiście tradycji musiało stać się zadość i po raz kolejny srogo się zawiodłam, tym razem na Miss O.
Woda toaletowa ma przyjemny, delikatny, aczkolwiek trochę przesłodzony zapach nut grejpfruta i bergamotki. Niestety, ale ładnie pachnie tylko w opakowaniu i przez pierwsze 5 minut. Potem natychmiast się ulatnia i nie rozwija żadnych innych nut zapachowych. Najbardziej pasowałby chyba małym dziewczynkom lubującym się w lalkach Barbie i różowym kolorze. Opakowanie jest nijakie i niepraktyczne, gdyż nie posiada atomizera. Nie wiem jakim cudem w cenie regularnej może kosztować aż 37 złotych, skoro jest taki nietrwały i płytki. Co gorsze, w opakowaniu 50 ml cena dochodzi do 79 złotych, co jest kompletną pomyłką.
Gdyby wszystkie miss tak pachniały, nie byłoby pięknych i seksownych kobiet na tym świecie. Generalnie nie warto podejmować eksperymentów z tą wodą toaletową. jeśli jednak ktoś czuje nieodpartą potrzebę, najpierw radzę zakupić próbkę, żeby się nie rozczarować, tracąc przy tym dużą ilość gotówki.
Cena:10 zł.
Zalety:
+ ładny zapach, ale... (patrz: wady),
+ niska cena
Wady:
- ulotny, przesłodzony, nierozwijający się zapach,
- tandetne opakowanie bez atomizera
Piękna, przebojowa, ma świetny gust - oto dziewczyna, która ukrywa się pod pseudonimem Miss O. Jej ulubiony zapach intryguje połączeniem rześkiego grejpfruta i bergamotki z kobiecą słodyczą kwiatów i zmysłowym drewnem sandałowym.