Jestem wielką fanką cieni do powiek Nouby, postanowiłam więc skusić się więc na pomadkę tej firmy, tym bardzie była w promocji. Tak się szczęśliwie zdarzyło, że wśród przecenionych odcieni był właśnie ten, który mi się podobał, czyli 75 (ciemny malinowy róż).
Pierwsze wrażenie - jak najbardziej pozytywne. Pomadka zamknięta jest w estetycznym opakowaniu typowym dla tej marki. Łatwo się nakłada, ma kremową konsystencję i całkiem przyjemny zapach. Po nałożeniu jednej warstwy daje delikatny efekt i satynowe wykończenie, dwie warstwy zapewniają dobre krycie. Kolor wygląda na ustach naprawdę dobrze. Po ponad pół roku używania (co prawda nieregularnego), muszę przyznać, że pomadka jest bardzo wydajna i w dodatku dobrze znosi ekstremalne temperatury - zarówno w przy 35, jak i przy -15 stopniach Celsjusza zachowuje taką samą konsystencję, nie mięknie i nie robi się twarda. Niestety tutaj kończą się jej zalety. Producent zapewnia, że produkt ten ma pielęgnować usta i długo się na nich utrzymywać. O ile trwałość szminki jest dyskusyjna, o tyle na pewno nie nawilża i pielęgnuje.
Pomadka utrzymuje się na moich ustach jakieś 3-4 godziny, pod warunkiem, że niczego w tym czasie nie jem. Jak na pomadkę, której zaletą ma być wyjątkowa trwałość to niewiele. Jeśli zaś chodzi o rzekome właściwości pielęgnujące, to niestety takich nie zauważyłam. Pomadka wręcz wysusza usta i podkreśla wszelkie niedoskonałości. Znalazłam na to sposób i najpierw nakładam cienką warstwę pomadki nawilżającej, a dopiero później pomadkę Nouby, ale wówczas jej trwałość jeszcze bardziej się zmniejsza. Miałam trochę większe oczekiwania względem szminki, której regularna cena wynosi 69zł.
Jeśli komuś nie przeszkadza słaba trwałość pomadki i fakt, że wysusza usta, to może dać się uwieść pięknym odcieniom szminek Nouby, ale ja więcej się nie skuszę.
Cena:69 zł.
Zalety:
ładne odcienie (choć to kwestia gustu)
wydajna
łatwo się nakłada
nie rozmazuje się