Cztery nowele z czterema bohater(k)ami - Czarną Mańką, panią Marią, Marysią i paniopanem Marianem - z zewnątrz mężczyzna, w środku kobiece serce. Bohaterowie książki, choć pozornie różni - w różnym momencie życia, z różnym doświadczeniem, o zróżnicowanej płci biologicznej, to jednak bardzo podobni. A to podobieństwo to coś więcej niż ich imiona. To podobieństwo, to świat marzeń w jakim żyją oraz odtrącenie społeczne, jakiego doznają.
Historia trzech nieszczęśniczek i jednego nieszczęśnika, momentami bardzo zabawna, innymi momentami staje się bardzo przejmująca. Dla mnie 'Kieszonkowy atlas kobiet" jest jednak czymś więcej niż tylko opisem życia pijaczki, dawnej łączniczki, haftującego samotnika i niegrzecznej dziewczynki. Z jednej strony jest krytyką kultury - nietolerancyjnej wobec inności i ludzkiej słabości, ale z drugiej strony krytyką bierności. Bo, że świat bywa okrutny wszyscy wiemy, ale czy jedyną formą obrony przed jego okrucieństwem jest ucieczka?
Nie ma tu wypacykowanych panienek z laptopami i miłosnymi problemami, są za to tandetne królowe bazaru, złośliwe urzędniczki, upadłe gospodynie domowe, Matki Polki Siłaczki, schorowane, samotne staruszki, Kobiety Bez Sensu. Jest Szalona Mańka ze swoim wyimaginowanym dzieckiem, które wozi w wózku znalezionym w zsypie. Jest Pani Maria całe życie uciekająca przed demonami wojny, żydowskim pochodzeniem i wyrzutami sumienia, która głodzi się, aby przypomnieć sobie okres Powstania, Kobieta Nieżywa. Jest Pan Marian - Paniopan, cukiernik, złota rączka, pomocny i przyjacielski, który wieczorami haftuje i szyje sukienki, a za dnia ucieka przed społecznymi etykietkami. I jest mała Marysia dezorganizująca świat żelowymi misiami, bazyliszek, Zła Dziewczynka z zapałkami. Kobiety, które nie sprostały twardym wymogom społeczeństwa. Koleje ich życia wypadły z szyn prowadzących do stacji Szczęście. Ba, one same wyprowadziły się na margines! Mańka, choć do perfekcji opanowała mycie kibli i garów, stała się upadłą gospodynią domową bo mąż wybrał ciężarną kochankę. Pani Maria nie umarła, kiedy należało. Pan Marian się nie ożenił i w ogóle taki jakiś z niego facet - podróbka. No i ta Marysia, która marzy o zostaniu punkówą, no czy to przystoi porządnej dziewczynce?
Czytając książkę wspominałam sobie własne chwile ucieczki przed rzeczywistością. Chwile, w których nie myśli się o konkretnych rozwiązaniach problemów jakie nas spotykają, a raczej snuje się wizje przyszłości, która gdzieś tam czeka, jedyne co trzeba zrobić, to przetrwać dziś, przetrwać jutro. Problem w tym, że samo przetrwanie nic nam nie daje. Jutro może być takie samo jak dziś, jeśli sami go nie zmienimy. Uciekanie w marzenia jest łatwe, ale sprawia, że przyszłość staje się trudniejsza. Teraz pomyślicie pewnie, że to przecież takie oczywiste. Że to same banały. Wszystkie przecież wiemy - trzeba działać! Trzeba brać życie we własne ręce! Od nas zależy nasz los! Ja też to wiem. Ale dlaczego tak nie postępuję? Skąd bierze się ta dwutorowość myśli i działań. Ten sprzeciw fizyczności wobec postawy psychiki? Nie wiem. Przegrane życie bohaterów książki buntuje. Mnie zbuntowało. Nie chcę skończyć jak jego bohaterowie. Chcę kształtować swoją rzeczywistość, mieć wpływa na własne życie. W tym wpływie pomaga mi bunt. Brak zgody na to wszystko co mnie dotyka, co mnie rani. Jeśli nie jest mi wszystko jedno, to nie chcę udawać, że jest.
Chciałabym tak umieć pisać, mieć tak cięty język i tak sokoli wzrok. Wzrok, który dostrzega poezję na bazarze oraz język, który bohaterów z marginesu potrafi zmienić w magiczne postaci. Każde zdanie w tej książce jest nieprzypadkowe, przemyślane, na swój sposób wysublimowane. A równocześnie opisywana rzeczywistość i jej bohaterowie są do bólu prawdziwi i nieszczęśliwi. Opisywanym historiom niezwykle blisko do "Lubiewa" Witkowskiego, które jednak zmęczyło mnie swoją intensywnością. Te wielkomiejskie opowieści, choć traktują o ciężkich tematach, podłej sytuacji kobiet, o jeszcze gorszej służbie zdrowia, stygmacie starości, o bazarowej Polsce, której się wstydzimy, są czasem lekkie i porywające (a miejscami nawet rozśmieszają), a czasem wyciskają łzy z oczu i chwytają za gardło. Jeżeli ktoś jeszcze nie sięgnął po tę książkę, polecam bardzo gorąco.
Cena:27 zł.
Polecam ten produkt
Chutnik Sylwia
"Kieszonkowy atlas kobiet"
Wydawnictwo ha!art
oprawa miękka
format 110x180
228 stron
Pierścień Borgiów - Michael White"„Pierścień Borgiów” to książka poparta bogatą wiedzą historyczną, wzorcowo skonstruowana i napisana."Pierścień Borgiów - Michael Whitekolporterpl
Dziewczyna w złotych majtkach - Juan Marsé" „Dziewczyna w złotych majtkach” to powieść o zakłamywaniu przeszłości i granicach wolności pisarskiej."Dziewczyna w złotych majtkach - Juan Marsékolporterpl
Inne recenzje tego produktu (0)
Nie napisano do tej pory innych recenzji do tego produktu. Bądź pierwszy!