Róże z nowej kolekcji Spring Colour 3 Forecast MACa przyciągnęły mnie przede wszystkim estetyką - limitowana wiosenna seria składa się z czterech, dedykowanych urodowym 'porom roku', propozycji makijażowych. Mnie oczarował zestaw dla 'zimy' - utrzymany w tonacji zimnego różu i fioletu. Blush do policzków Vintage Grape, delikatnie cieniowany puder w kamieniu, w charakterystycznej, ascetycznej puderniczce, jest moim niekwestionowanym liderem tej kolekcji.
Vintage Grape oddaje dokładnie kolor różowych winogron: puder stanowią w istocie łaczące się stopniowo dwa kolory: intensywny, jasny róż i głęboki fiolet. Można ich używać oddzielnie, bądź mieszać ze sobą. To rozwiązanie nie tylko pięknie wygląda (przenikające się barwy pryzmy pudru przypominają kolorystyką oldskulowe, cieniowane, wełniane sweterki:)), ale daje co najmniej kilka możliwości tworzenia kolorów.
Zaczynając od opakowania zatem: puderniczki MACa mają standardowo przezroczyste okienko w górnej części - nie jestem specjalnie wielką fanką tego rozwiązania, bo używane pudry nie stanowią niestety tak uroczego widoku, jak ich nienapoczęte siostry - ale w tym wypadku mi to nie przeszkadza: róż jest tak piękny, że szkoda byłoby mi nie paść oczu tymi kolorami, zwłaszcza, że wydajność kosmetyku jest znakomita i szybko nie zostanie on pozbawiony urody przez wytarcie do dna. Opakowanie jest szczelne, nadmiar pyłku (który powstaje zresztą w ilościach minimalnych), nie ma szans samoistnie wydostać się na zewnątrz. Puderniczka jest też odporna na zarysowania - nosiłam ją i pośród innych kosmetyków w saszetce, i luzem w torebce - opakowanie pozostało bez skaz, wymagało jedynie przetarcia chusteczką.
Plusem użytkowym, zwłaszcza dla osób, które lubią lub muszą się przemieszczać z kosmetykami, jest duża twardość pudru koloryzującego - jest naprawdę odporny na uderzenia. Nie kruszy się też na brzegach podczas użytkowania. Jego duża twardość i wytrzymałość jest dla mnie niezwykła w porównaniu z delikatnym, ultra miękkim pyłkiem, który uzyskujemy nabierając róż na pędzel.
Róż jest bardzo silnie napigmentowany - niewielka ilość, dosłownie dwa pociągnięcia pędzlem po powierzchni wystarczają, by uzyskać widoczny efekt. Kolejne warstwy pogłębiają i kolor w sposób bardzo naturalny. Chociaż zestaw, który wybrałam, uważam za piękny wizualnie, to jednak miałam obawy, by użyć najciemniejszego tonu różu - fiolet w opakowaniu i na pokazowych makijażach jest naprawdę granatowy - prawie czarny;) Obawy są jednak na wyrost - tonację naprawdę łatwo stopniować, a nawet najgłębszy, kilkakrotnie nakładany kolor zaskakująco dobrze współgra nawet z dziennym, zwyczajnym makijażem. Efekt zaś 'Zmierzchu';), z ostrym fioletem na policzkach soute, bez rozbielania i rozjaśniania, jest natomiast tak odważny, jak naprawdę zachwycający - w stylu mrocznego kina noire, z dużą dozą klasy.
Na pewno nie jest zaś retro jakość tego pudru: kosmetyk znakomicie się rozprowadza i nie zostawia plam, co niekoniecznie jest standardem zwłaszcza wśród różów matowych, bez rozświetlających drobin. Trwałość bardzo dobra, właściwie do wieczora. Jakość pigmentów wybitna - ich moc i trwałość nie koliduje z demakijażem: łatwo się zmywa, nie barwi skóry, jak to się zdarza choćby bardzo dobrym skądinąd różom Inglota. W moim odczuciu kosmetyk nie tylko wizualnie koloryzuje skórę, ale daje również efekt jej wygładzenia. Kolory Vintage Grape również ładnie odświeżają twarz - najjaśniejszy róż nadaje się według mnie do ekspresowych poprawek w ciągu dnia, gdy chcemy sobie przywrócić dobry humor.
Róż, tak jak lubię, stosowałam również do koloryzacji powiek, jako cień oraz nadającą odcień bazę pod bezbarwny błyszczyk. Bez wpadek - delikatnej okolicy oka nie uczulił, usta zaś barwił trwale i przedłużał życie błyszczyka.
Wydajność bez zarzutu, co przy dobrej relacji ilość-cena (w opakowaniu jest 9 gr kosmetyku - dużo jak na tę kategorię), dodatkowo miło mnie usposobiło do świata;). Polecam.
Załączam zdjęcia koloru Vintage Grape ze strony producenta i własne, które, mam nadzieję, oddają urodę tego kosmetyku.
Cena:113 zł.
Zalety:
uroda uzyskanego efektu
wielozadaniowość
wydajność
łatwość w obsłudze
stosunek jakości do ceny