Kupiłam na próbę, wiedziona wnioskiem z moich poprzednich doświadczeń, że wszystkie kremy na noc są w gruncie rzeczy takie same. Moja skóra ma mnóstwo problemów: mieszana (miejscami bardziej sucha), pierwsze zmarszczki (wiadomo, starość nie radość), szarawa (siedząca praca przed kompem i za dużo czekolady), wrażliwa, ze sporadycznymi problemami (wypryski, rozszerzone pory). Potrzebowałam czegoś, co pozwoli właściwie odpocząć skórze twarzy w nocy i naprawdę dobrze ją nawilży (bo niszczy ją również suche ogrzewanie elektryczne i zima).
Obserwacja: strzał w dziesiątkę. Krem jest lekki, nie zostawia tłustej, świecącej warstwy na twarzy (niby to na noc nieistotne, ale ciekawe, że zostawiały ją kupowane przeze mnie dotychczas kremy, które nazwano "nawilżającymi"). Skóra o poranku nie tylko jest fajnie nawilżona i ma koloryt wypoczętej, ale również wygładzona jak pupcia niemowlaczka.
Plus za opakowanie. Plastikowe, ale o ładnym designie. Zaletą plastiku jest również to, że po pierwsze: krem waży znacznie mniej niż jego "koledzy" w szkle i można go wrzucić do torebki, a po drugie: jak spadnie, to się nie rozbije.
Jest różowy. Niby nic, a jednak jakoś czuję się do niego pozytywnie nastawiona ;).
Polecam ten produkt
Zgodnie z pelnymi dramatyzmu obietnicami producenta to rozowe mazidlo ma byc Twoim najwiekszym przyjacielem w nocnej walce z codziennymi przeciwnosciami losu, ze szczegolnym uwzglednieniem tych, ktore moga miec niekorzystny wplyw na Twoja cere...