Nowy użytkownik? Załóż konto

Znam.to Muzyka Rock

Slash - Slash (2010)

Slash - Slash (2010) Roadrunner Records

Dodaj do listy chcę.to! Napisz recenzję Komentuj!
Slash - Slash (2010)"Tego wła­śnie
ocze­ki­wa­li­śmy -
so­czy­stej płyty,
wy­pcha­nej do­brym
nu­me­ra­mi i
świet­ny­mi
so­lów­ka­mi."

Ilość obejrzeń recenzji: 3167

Ocena recenzji: 50 % (2 głosów)

Ocze­ki­wa­nia wzglę­dem tego al­bu­mu były bar­dzo duże. Wpraw­dzie Slash na­gry­wał już solo, jed­nak wtedy na­zy­wa­ło się to Slash's Sna­ke­pit. Do­pie­ro teraz do­sta­je­my krą­żek sy­gno­wa­ny jego pseu­do­ni­mem ar­ty­stycz­nym. Jesz­cze nie­daw­no kłó­cił się z byłym ko­le­gą z ze­spo­łu Axlem Rose o to kto po­wi­nien uży­wać nazwy Guns 'n' Roses. Teraz mu­zycz­nie udo­wad­nia że to jed­nak on po­wi­nien prze­jąć sche­dę po le­gen­dar­nej gru­pie. Choć cały spór uwa­żam za bez­sen­sow­ny, gdyż grupa roz­pa­dła się wiele lat temu i nie za­po­wia­da się by wró­ci­ła w daw­nym skła­dzie. Ozna­cza to, że nikt nie po­wi­nien po­słu­gi­wać się ową nazwą, a wy­da­wać pod wła­sny­mi na­zwi­ska­mi lub pseu­do­ni­ma­mi, tak jak zro­bił to Slash.

Po­mi­mo tego, że płyta jest bar­dzo nie­rów­na, to do­brze się jej słu­cha. Świet­nym po­su­nię­ciem było za­pro­sze­nie dużej licz­by gości. Wpraw­dzie nie­któ­rzy wy­pa­da­ją le­piej, nie­któ­rzy go­rzej, ale takie kli­ma­tycz­ne i wo­kal­ne zróż­ni­co­wa­nie jest strza­łem w dzie­siąt­kę. Dzię­ki temu nie do­świad­czy­my tu mo­no­to­nii, która czę­sto wkra­da się, gdy przez ponad go­dzi­nę mu­si­my słu­chać jed­ne­go wo­ka­li­sty.

Ga­tun­ko­wo, mu­zy­ka ba­lan­su­je głów­nie na gra­ni­cy rock n' rolla. Jed­nak nie­ob­ce są jej wy­ciecz­ki w stro­nę popu, który cza­sem aż kłuje w uszy, w ta­kich nu­me­rach jak "Be­au­ti­ful Dan­ge­ro­us" z Fer­gie na wo­ka­lu (Black Eyed Peas) czy "Got­ten" z Ada­mem Le­vi­nem (Ma­ro­on 5). Jed­nak nie można przez to spi­sy­wać ca­łe­go krąż­ka na stra­ty. Mamy tu rów­nież takie utwo­ry jak 'No­thing To Say" z M Sha­dows'em (Aven­ged Se­ven­fold) czy "Do­ctor Alibi" z udzia­łem Lemmy'ego Kil­mi­ste­ra (Mo­tor­he­ad). So­czy­ste har­droc­ko­we pe­reł­ki, które są ist­ny­mi po­ci­ska­mi ener­ge­tycz­ny­mi i wy­cią­ga­ją album ponad prze­cięt­ną.

To czter­na­ście wy­mie­sza­nych, cza­sem szyb­kich i moc­nych, innym razem wol­nych i bal­la­do­wych utwo­rów, które ge­nial­nie spina wir­tu­oze­ria i dźwięk gi­ta­ry Sla­sha. Każdy znaj­dzie na tej pły­cie coś dla sie­bie. Tego wła­śnie ocze­ki­wa­li­śmy - so­czy­stej płyty, wy­pcha­nej do­brym nu­me­ra­mi i świet­ny­mi so­lów­ka­mi. Slash po­ka­zał, że w biz­ne­sie mu­zycz­nym nie tak bar­dzo liczy się znana marka, a przede wszyst­kim to co mamy do po­ka­za­nia.

Cena: 55 zł.

Zalety:

- stary dobry slash nie zawodzi,
- duża różnorodność,
- dobra rockowa płyta zaspokoiła oczekiwania fanów

Wady:

- zdecydowanie jako największą wadę podaje cenę płyty

Polecam ten produkt

Slash - Slash (2010)

1.Ghost
   (feat. Ian Astbury)
2.Crucify The Dead
   (feat. Ozzy Osbourne)
3.Beautiful Dangerous
   (feat. Fergie)
4.Back From Cali
   (feat. Myles Kennedy)
5.Promise
   (feat. Chris Cornell)
6.By The Sword
   (feat. Andrew Stockdale Of Wolfmother)
7.Gotten
   (feat. Adam Levine)
8.Doctor Alibi
   (feat. Lemmy Kilmister)
9.Watch This
   (feat. Dave Grohl / Duff McKagan)
10.I Hold On
   (feat. Kid Rock)
11.Nothing To Say
   (feat. M. Shadows Of Avenged Sevenfold)
12.Starlight
   (feat. Myles Kennedy)
13.Saint Is A Sinner Too
   (feat. Rocco Deluca)
14.We're All Gonna Die
   (feat. Iggy Pop)

Błąd w opisie? Zgłoś to!

Komentuj!

Fotki produktu

  • Slash - Slash (2010)

Ocena produktu

  • Ocena produktu:
Zapisywanie ...

Ocena recenzji: 50 %

oceń recenzję:

Nieprzydatna Pomocna

Podobne produkty

Inne recenzje tego produktu (0)