Nawilżający krem do ciała - z wyglądu przypomina raczej różową pastę lub wosk. Producent radzi, by przed aplikacją zwilżyć skórę wodą - to pomaga, bo krem ma dość twardą konsystencję i nie daje się dobrze rozsmarować na suchej skórze. Innym sposobem jest ogrzanie niewielkiej ilości kremu w rękach. To dość dobry specyfik, który pomoże suchej skórze, także na łokciach i stopach. Wchłania się dość powoli i pozostaje wyczuwalny na skórze - nie jest jednak tłusty. Jest bardzo wydajny - stosunkowo niewielka tubka (60 g) starcza na wiele miesięcy. Byłby idealnym rozwiązaniem dla mojej skóry, gdyby nie miał dość mocnego i specyficznego zapachu - niestety można go określić jako nieprzyjemny dla nosa, choć to pewnie kwestia gustu.