Sorbety są tym, co Tygryski (i amoureuse) lubią najbardziej. Lody Carte d'Or są pysznymi lodami, dlatego liczyłam, że połączenie sorbetu z Carte d'Orem będzie połączeniem mistrzowskim. Srodze się niestety zawiodłam.
Nie dajcie się nabrać na piękny opis producenta. Sorbet malinowy nie zawierał ani pół kawałka maliny. Gorzej-on chyba nawet koło malin nie leżał. Dla mnie sorbety powinny być lekko kwaskowate-w końcu robione są z owoców z minimalnym dodatkiem cukru... A gdzie tam! Carte d'Or to okropny, słodki ulepek. Za taką cenę (15 zł/litr) spodziewałam się czegoś lepszego.
A na koniec pastwienia się dodam jeszcze, że lody rozpuściły się w ciągu 7-10 min (tyle jest do przejścia ze sklepu do domu). Takim sorbetom mówię stanowcze nie!
Cena:15 zł.
Zalety:
Wady:
-smak
-cena
-topią się momentalnie
Starannie wybieramy świeże i soczyste maliny, z których powstaje nasz sorbet malinowy, zawierający kawałki prawdziwych owoców. Lody Carte d’Or tworzymy tylko z najszlachetniejszych składników.