Taśma bokserska, zwany przez niektórych, owijką, ma zabezpieczać skutecznie kości śródręcza zawodnika podczas treningu i walki. Podstawowa umiejętność jego zawiązania minimalizuje zagrożenie kontuzją podczas zadawania mocnych ciosów. Aby jednak móc skutecznie wiązać bandaże i w odpowiedni sposób chronić swoje dłonie, musimy posiadać wystarczająco dobry produkt. I nie mam tu bynajmniej na myśli nie wiadomo jak trwałej bawełny, gdyż w przypadku kawałka materiału nie trzeba żadnej konstrukcyjnej filozofii a odpowiedniej długości.
Produkt firmy Adidas jest zdecydowanie za krótki bym mógł go polecić komukolwiek. 2,5 metra długości nie starczy, żeby choć trochę zabezpieczyć dłonie. Jego plusy, solidne wykonanie, efektowna metka tracą swoje walory podczas próby skutecznego wiązania. Być może dzieciom z małymi dłońmi w zupełności on wystarczy. Jednak już wyrośnięty nastolatek, chcący poważnie myśleć o boksie musi zaopatrzyć się w owijki długości co najmniej 4 m. Złodziejską jest również cena 25 złotych za produkt, który tylko ładnie wygląda w opakowaniu.