Z mojego punktu widzenia i mojej bardzo suchej cery podkład idealny powinien być lekki, nie zanadto kryjący (żeby nie podkreślać suchych skórek), dość rzadki i łatwy do rozprowadzenia (żeby nie naciągać skóry podczas aplikacji) - no i co najważniejsze: super-nawilżający. Vichy obiecuje w swoim kremie Fond de Teint (w odróżnieniu od Fluide Mat) solidne nawilżenie, wyrównanie kolorytu i filtr UV. Plus oczywiście "wody termalne" z Vichy, to już stały punkt programu marki V. Spodziwałam się właściwie kremu koloryzującego, a takie wynalazki bardzo lubię. Okazało się, że podkład jest bardzo ciężki, mocno kryjący i ogólnie wydziwaczony.
Konsystencja bardzo gęsta, czuć, że dobrze "karmi" skórę, ale jednak aplikacja przyjemna nie jest. Łatwo o przesadę i smugi, także niewprawnym w makijażu nie polecam próbowania. Skóra od razu odczuwa ulgę - nawilżenie jest świetne, skóra przez pewien czas jest miękka, wręcz lekko wilgotna, nawilżona i... zdrowa. I byłabym zachwycona, bo przesuszone powietrze przez klimatyzację czy szalejące ogrzewanie potrafi wysuszuć skórę na wiór. Tylko że EFEKT, jaki podkład nam funduje jest nie do przyjęcia. Ciężka, teatralna maska, jednolita jak u manekina, po prostu warstwa cementu na twarzy. Rysy zastygają, każdy uśmiech czy grymas po zaschnięciu podkładu nagle powoduje pękanie maski w setki zmarszczek... naprawdę groteska :) Jeśli ktoś paranoicznie tropi pierwszych oznak starzenia skóry, niech unika tego podkładu i jakiejkolwiek mimiki z nim na twarzy, bo umrze na palpitacje serca. Po dłuższym czasie maska zaczyna ściągać cerę. Bolesnie ściągać. Skąd ten efekt w kosmetyku dla suchej skóry to ja pojęcia nie mam. No i żółknie, także pod koniec dnia człowiek wygląda na dwa razy bardziej zmęczonego niż jest. W każdym razie dla mnie bubel i ściema, może dla cery normalnej jest ok? Nie wiem. Dla suchej nie, bo za bardzo ściąga po godznie-dwóch (bo wcześniej uczucie jest świetne) i uwidacznia skórki, z tłustej będzie ściekał jak tłusty wodospad.
Cena:70 zł.
Zalety:
+ początkowe uczucie nawilżenia skóry - bardzo pozytywne!
Wady:
- efekt mocno kryjącej maski (podkreślającej suche skórki)
- ściąganie skóry po jakimś czasie
- zmiana koloru w trakcie dnia
- relacja cena - jakość.
Podkład, który umożliwia skórze swobodne oddychanie. Struktura mikroskopijnej siateczki przepuszcza powietrze, nie zatyka porów, umożliwia równomierne rozprowadzanie pigmentów. Do skóry suchej i wrażliwej. Odżywia skórę i zapobiega jej wysuszaniu. Nadaje skórze naturalny, równomierny koloryt. Został opracowany w oparciu o technologię mikroskopijnej siateczki Aera-Tex. Zawiera poliwitaminę E i argininę PCA, która chroni skórę przed wolnymi rodnikami. Dzięki skutecznym filtrom UV (SPF 14) zapobiega starzeniu się skóry pod wpływem działania promieni słonecznych. Zawiera wodę termalną z Vichy, która łagodzi podrażnienia.
Dostępny w trzech odcieniach: Ivory, Sand i Honey.