Dla lakierów do paznokci mam zasadę-nie zapłacę więcej niż 10zł. Może i te droższe są lepsze, nie schodzą tak łatwo i nie odpryskują, ale po pierwsze paznokcie maluję tak rzadko, że każdy lakier zdąży zgęstnieć zanim zużyję połowę buteleczki, a po drugie wśród tych tanich lakierów też można trafić na perełki. I udało mi się trafić :) Lakier Pierre Rene to moje odkrycie zeszłego roku :)
Kupiłam go głównie ze względu na barwę, piękny, fuksjowy róż, bez żadnych brokacików, lśnień... Czysty kolor :) Do aplikacji lakieru nie mogę się przyczepić, czasami tylko nabierze się go na pędzelek ciut więcej niż potrzeba. Nakładam dwie warstwy, kolor jest intensywniejszy i lakier równo pokrywa calą płytkę. Przy jednej warstwie zdarzają się prześwity.
Lakier trzyma się na paznokciach około 3 dni, nie matowieje za bardzo, nie ściera się na końcach. Nie stosuję przy tym żadnych utwardzaczy, nabłyszczaczy itp. Kosmetyk łatwo się zmywa zmywaczem bezacetonowym, nie przebarwia płytki.
Dodam jeszcze, że lakier Pierre Rene kupiłam pod koniec sierpnia zeszłego roku. Do tej pory świetnie mi służy, nie zgęstniał, nie rozwarstwił się, nie stracił właściwości. A przechowuję go zwyczajnie, na półce, w temperaturze pokojowej.
Właściwie jedynym mankamentem jest dostępność lakieru. U mnie w Trójmieście nie widziałam go ani razu, kupiłam będąc na południu Polski. Ale produkt wart zachodu i pobiegania za nim po sklepach :)
Polecam ten produkt
NAIL POLISH SALON USE Lakier do paznokci z szybkoschnącą, trwałą emalią zapewnia równomierne, gładkie krycie płytki paznokcia, ochronę, długotrwały makijaż paznokci oraz przystosowanie dla bardzo delikatnych paznokci.