Jakiś czas temu zachwycałam się rewelacyjną odżywką do włosów marki Toni&Guy - seria Model.Me
Odżywką zachwycam się nadal, ale zaliczyłam wczoraj wpadkę sklepową przed którą przestrzegam - zamiast ukochanej odżywki kupiłam szampon. Niestety może się to zdarzyć, gdyż kosmetyki te mają identyczne opakowania, a literki są malutkie. Dlatego zacznę od przestrogi - uważnie czytajcie napisy na tej serii.
Co do samego szamponu - wpadka z miłości okazała się być nad wyraz cenna. Z reguły używam innego szamponu, ale skoro kupiłam to skorzystałam dziś o poranku. I oto olśnienie - jeśli pasuje ci jeden kosmetyk, masz szansę że reszta linii okaże się równie doskonała.
Użyłam go raz i wiem że pozostanę mu wierna.
Szampon bardzo przyjemnie pachnie, delikatnie się pieni i bardzo przyjemnie rozprowadza sie po włosach. Najprzyjemniejsze w nim jest to, że użycie wyłacznie szamponu daje nieco wygładzający efekt normalnie uzyskiwany przy odżywce. Włosy robią się bardziej śliskie - zupełnie jak po nałożeniu wyżej wspomnianej. Na próbę wysuszyłam włosy bez nakładania wczesniej odżywki i efekt był znakomity! Włosy idealnie się rozczesują, skóra głowy jest nawilżona a w trakcie suszenia łatwo ujarzmić fryzurę, łącznie z niesfornymi końcówkami. Fryzura jest lekka i lśniąca - jestem bardzo zadowolona.
Idealny jak dla mnie szampon min. na basen czy fitness - nie ma potrzeby zabierania dwóch kosmetyków, ja już wiem że szampon w takich sytuacjach będzie mi wystarczał.
Jesli będzie równie wydajny jak odżywka - znalazłam kolejny kosmetyk idealny.
Seria jak juz pisałam zaprojektowana przy udziale modelek fryzjerskich. I ja wam mówię - te modelki to jednak mają głowę. Jakiej i Wam życzę, bo już wiem że można.