Syropy owocowe kojarzyły mi się z sokami robionymi przez moją babcię. Jednak po kupieniu produktów Herbapolu wiem, że nic nie może równać się z oryginałem. Syrop powinien nazywać się aroniowo-grejpfrutowy bo wg. składu na etykiecie jest tam wiecej soku aroniowego niż grejpfrutowego, którego zawartość wynosi aż 0,2%. Po rozcieńczeniu uzyskany napój ma nieapetyczny różowo-mleczny kolor. Smak jest dość intensywny, jednakże później może odbijać się co jest dość nieprzyjemne. Butelka wystarcza do przygotowania ok 5l napoju.