Nowy użytkownik? Załóż konto

Samsung SGH-F480 samsung

Dodaj do listy chcę.to! Napisz recenzję Komentuj!
Samsung SGH-F480"Jak zmarnować ekran dotykowy"

Ilość obejrzeń recenzji: 30842

Ocena recenzji: 78 % (159 głosów)

Nie mam nic przeciwko ekranom dotykowym. Korzystałem z  nich z przyjemnością w palmtopach i w nawigacjach GPS. Nie mam również nic przeciwko produktom Samsunga. Używałem dotychczas dwóch telefonów, dwóch monitorów, laptopa i wieży stereo. Uważam, że Samsung robi produkty proste, ale przyjazne użytkownikowi. Aż do ostatniego miesiąca, który spędziłem z telefonem F480. To co miało być największą zaletą tego telefonu, jest tak naprawdę jego główną wadą. Dotykowy interfejs niestety ogranicza możliwości, zamiast je rozszerzać. Już tłumaczę o co mi chodzi.

 

Wszystko, co można zrobić szybko za pomocą normalnych klawiszy, tutaj wymaga mozolnego przechodzenia przez kolejne etapy na ekranie. I nie ma praktycznie żadnych metod na skrócenie tej drogi. Chyba tylko wybieranie połączeń jest szybkie. Ale już napisanie smsa to długa podróż. I podobnie jest z większością funkcji tego telefonu. Ekran dotykowy teoretycznie powinien zmniejszać ilość niepotrzebnego klikania, bo to co chcemy wybrać, po prostu dotykamy palcem. Tutaj paradoksalnie, ilość kliknięć się zwiększa, bo żeby coś dotknąć i wybrać, najpierw musimy do tego się dostać.

 

Przewijanie list można wykonać na dwa sposoby: klawiszami głośności, albo suwając palcem po ekranie. Ale pierwszy sposób przewija od razu o cały ekran, a drugi jest mało precyzyjny - nigdy nie wiadomo czy jednym posunięciem przelecimy trzy pozycje, czy trzynaście. Dodatkowo, zaznaczony element listy, np kontakt z książki, automatycznie się rozwija i pokazuje drugą linijkę szczegółów. To wprowadza dodatkowy chaos przy przewijaniu list, a nie da się ich po prostu przewijać po jednym elemencie.

 

Teraz o największym nieporozumieniu tego telefonu: rozmiar ekranu a ilość wyświetlanych informacji. Mamy tu 320x240 pikseli, co pozwala na wyświetlenie - jak myślicie - ilu kontaktów jednocześnie na liście? Czterech! Resztę miejsca zajmują ikonki przycisków, które normalnie są na klawiaturze. A więc po to Samsung zrezygnował z klawiszy, żeby teraz ich ikonki wyświetlać na ekranie i marnować tyle użytecznego miejsca? Całkowita pomyłka! Powiem więcej: w archaicznym palmtopie Palm m105 miałem duuużo więcej informacji na ekranie 160x160 pikseli!

 

Punktujemy dalej. Ten świetny i wielki ekran nie reaguje kompletnie na precyzyjne punktowe dotknięcia, np patyczkiem albo czubkiem paznokcia. Czuje tylko wielkopowierzchniowy dotyk całej opuszki palca. Co za tym idzie, wszystkie przyciski, ikonki, czcionki i pozycje na liście muszą być odpowiednio wielkie, żeby w nie trafić. Czytaj - widać ich bardzo mało na raz. Aplikacje wymagające precyzyjnego trafiania i wyświetlania dużej ilości szczegółów (np kalendarz) są przez to do niczego. Ich stopień zaawansowania, lub raczej prymitywności, sięga czasów kiedy wyświetlacze miały po 128 pikseli w każdą stronę.

 

Technologia TouchWIZZ, tak promowana przez Samsunga, to miły bajer, ale znów - niedorobiony. I tak nie mogę dodawać własnych widżetów na pulpit, a chciałbym np stoper, dyktafon czy kalkulator. Gdyby to było możliwe, funkcjonalność telefonu wzrosłaby kilkukrotnie. Bo tak to nie ma innego sposobu na uruchomienie np kalkulatora niż mozolne przekopywanie się przez kilka poziomów menu. Dla porównania, Samsung E250, po którym wszyscy w tym serwisie jadą jak po łysej kobyle, miał system skrótów dopracowany do perfekcji.

 

Jeśli nie przemawiają do Was te suche argumenty, to przytoczę praktyczny przykład, jak wygląda używanie tego telefonu naprawdę:

Dzwonię na infolinię. To jest akurat łatwe. Zgłasza się automat powitalny i zaczyna się jazda. Prosi mnie o wciśnięcie "1". Dobrze, tylko tu nie ma nigdzie "1". Jest czarny ekran, który od początku połączenia zdążył już zgasnąć i co gorsza, zablokować przyciski. A więc żeby wcisnąć "1", trzeba najpierw odblokować przyciski. Potem trzeba któryś z nich wcisnąć, żeby zaświecił się ekran. Ale to nie koniec. Ekran dotykowy jest podczas rozmowy zablokowany (niezależnie od przycisków prawdziwych), co jest w sumie niegłupie, żeby uchem nie wcisnąć czegoś na ekranie. No więc jeszcze raz wciskamy, żeby odblokować ekran dotykowy. Ufff, odblokowany. Ale nie widać na nim żadnej "1"! Podczas rozmowy wyświetla się nazwa rozmówcy, czas trwania, etc. Klawiatura numeryczna - nie. Być może, gdyby nie te wielgachne czcionki i ikony, to udałoby się zmieścić na jednym ekranie wszystko łącznie z klawiaturą numeryczną. Ale jak już pisałem, nie ma tak dobrze. Trzeba ją wywołać kolejnym wciśnięciem wielkiej ikonki. I dopiero wtedy można wcisnąć "1". Ponieważ ekran blokuje się dość szybko - a nie ma możliwości regulacji tego czasu - jest duże prawdopodobieństwo, że aby nacisnąć kolejną cyfrę, trzeba będzie powtórzyć całą tą procedurę. I tak wygląda w praktyce korzystanie z super ekranu dotykowego.

 

Nie mówię, że ten telefon ma same wady, oj nie! To jest w sumie bardzo dobry sprzęt. Aparat robi przyzwoite zdjęcia i ma multum ustwień. Co więcej, do aparatu ekran dotykowy nadaje się idealnie. Zresztą sam ekran, oprócz totalnej nieczułości na punktowy dotyk, jest naprawdę dobrej jakości. Jest też bardzo fajne radio i odtwarzacz mp3 z przejściówką na małego jacka. Można więc podłączyć normalne słuchawki i wtedy F480 gra naprawdę ładnie. Sympatycznie działa internet, dyktafon jest całkiem niezły. Wygląd, ciężar, rozmiary - wszystko to na najwyższym poziomie. Ten telefon aż się chce trzymać w ręce i używać.

 

No właśnie, używać. Ja po miesiącu walki z wszechobecną anty-ergonomią tego urządzenia sprzedałem je bez żalu. A na infolinię zadzwoniłem ze starej Nokii 6610, którą odgrzebałem z szuflady.

 

Podsumowując, Samsung F480 świetnie wygląda: w ręce, na stole, na zdjęciach, w zestawieniach technicznych. Można go nosić, trzymać, pokazywać. Używać nie polecam.

Cena: 99 zł.

Zalety:

wygląd, rozmiar, ciężar;
jakość dźwięku i obrazu;
bogato konfigurowalny aparat;


Wady:

wada jedna, ale dyskwalifikująca: zupełnie nieergonomiczna obsługa

Samsung SGH-F480

Niewielki i prosty telefon z ekranem dotykowym wraz z „nowym dotykowym interfejsem użytkownika”. Wyposażony w 5-megapikselowy aparat z autofocusem i lampą LED, szybki transfer danych oraz funkcję mobilnego bloggingu.

Błąd w opisie? Zgłoś to!

Komentuj!

Fotki produktu

  • Samsung SGH-F480
  • Samsung SGH-F480
  • Samsung SGH-F480
  • Samsung SGH-F480
  • Samsung SGH-F480

Ocena produktu

  • Ocena produktu:
Zapisywanie ...

Ocena recenzji: 78 %

oceń recenzję:

Nieprzydatna Pomocna

Podobne produkty

Inne recenzje tego produktu (2)