Przez bardzo długi czas używałam do włosów pasty stylizacyjnej innej firmy, ale kiedy się skończyła stwierdziłam że wyróbuję coś z polecanej mi serii Wella Shockwaves.
Moje włosy bardzo buntują się gdy jest mokro i paskudnie, zatem potrzebuję kosmetyku, który doskonale utrwali fryzurę w tego typu warunkach. Zadania to nadanie pożądanej formy, zapobieganie puszeniu się i naturalny wygląd fryzury. Zwłaszcza z powodu ostatniego punktu, obawiałam sie niceo używania tak mocnego specyfiku jak guma, ale dałam się namówić. I w zasadzie nie żałuję, choć przyznam od razu, że oswajanie się z tym produktem było dość długie i najeżone trudnościami.
Pierwszym problemem jest wypracowanie nabierania na ręce odpowiedniej ilości gumy. Zbyt duża ilość powoduje perfekcyjne usztywnienie każdego kosmyka. Dla superkróykich włosów, które chcemy postawić na sztorc - ideał. Dla włosów nieco dłuższych, które chcemy lekko nastroszyć bywa to problemowe. Jeśli nabierzemy stanowczo za dużo kosmetyku, nie rozprowadzi się on na włosach i pozostawi na nich białe smugi - dla blondynek niewielki kłopot, dla brunetek nie do pomyślenia.
Niestety w moim przypadku oswajanie się z odpowiednia ilością potrwało kilka dni, czasem gdy wydaje nam się że jest już nieźle, po kilku minutach może okazać się że zbyt długie włosy stają się nadmiernie obciążone i wyglądają jak oklapnięte strąki.
Po około 10 dniach doszłam jednak do perfekcji i kiedy głowa przypominała już coś naturalnego, przeprowadziłam test na wytrzymałość pogodową. I tu rewelacja - wilgoć nie działała na włosy zupełnie. Forma fryzury zachowała się przez większość dnia i nic nie wskazywało aby włosy miały zamiar się puszyć. Piątka z plusem.
Niestety następnego dnia rano przypominałam już postrzeloną miotłe z witek - formowanie fryzury można najwyraźniej przeprowadzac przez cały czas bytności gumy na włosach, gdyż moja poduszka i śniony koszmar zaowocowały mono punkowym lookiem - i tu ostrzeżenie: nie próbujcie rozczesywać. Głowa do mycia - nic nie da się z tym zrobić.
Stosowanie gumy wymaga codziennego mycia głowy i o ile ja jestem przyzwyczajona, to nie każde włosy dobrze to zniosą. Na pocieszenie - obecność gumy wzmacnia połysk i nieco nawilża włosy, sprawiając że wyglądają zdrowiej.
Bardzo dużą wadą produktu jest jego znakomita wydajność. Paradoksalnie. Niestety mimo porządnego opakowania, nie będziemy w stanie zużyć całego słoika. Przy zużyciu 2/3 zbyt duża ilość powietrza zamykanego w opakowaniu, powoduje że pasta zasycha na wierzchu i tworzy się twardy kożuch, który trzeba zbierać, bo nie da się go rozetrzeć. Ja poddaję się i wyrzucam.
Mimo wielu trudności, kupiłam następne opakowanie, bo znakomity efekt utrwalenia jest wart wysiłku. Dodatkowo specyfik ten nie przesusza ani nie przetłuszcza włosów i ma przyjemny zapach. Przy tej cenie moża sobie pozwolićna wyrzucenie wyschnietych resztek.
Cena:15 zł.
Zalety:
- świetnie utrwala bez przesuszania i przetłuszczania
- idealna na wilgotne dni
- lekko nabłyszcza
Wady:
- wydajna, ale nie zużjemy do końca
- trzeba się poduczyć stosowania właściwej ilości