Do zakupu skłoniła mnie chęć posiadania zapachu na lato - świeżego, ciepłego, delikatnego a jednocześnie mocnego, łagodnie zmysłowego, intrygującego, eleganckiego, wyrafinowanego - tak, by nadawał się zarówno do biura ale też i na wieczorne wyjście z ukochaną. Zapachu, który w jasny sposób zdefiniuje mężczyznę nowoczesnego, pewnego siebie, podążającego własną drogą...
Taki jest właśnie Fahrenheit 32. Dobrze się czuję z nim na codzień, wprowadza w otoczenie świeżość i ciepło w sposób nienachalny, dbając o dobry nastrój i doskonałe samopoczucie. Nie tylko moje ;o)
Polecam mężczyznom, którzy wiedzą, że istnieje inny strój niż kreszowy dres i buty z trzema paskami ;>
P.S. Mam nieodparte wrażenie, że to zapach, którego używa Hank Moody ;]
Zalety:
świeży, ciepły i lekki,
trwały,
męski
Wady:
szkoda, że lato w Polsce tak krótkie, zimą niekoniecznie będzie w nim "do twarzy"...
Polecam ten produkt
Najnowsza odsłona Diora - Fahrenheit 32 - to kontynuacja kultowego, męskiego zapachu Fahrenheit. Oscyluje między dwiema skrajnościami: ciepłem i orzeźwieniem. Oszroniona biel butelki proklamuje chłód, podczas gdy w wnętrze skrywa tajemnicę orientalnej świeżości i ciepła.
Kompozycję otwiera świeży i pikantny aromat kwiatu pomarańczy, o prawdziwie intrygującym charakterze. Esencja pełna mocy, siły, elegancji i męskości wyłania się z wyjątkowo krystalicznych, drzewnych nut wetywerii. Ciepła nuta wanilii dostarcza uspokojenia i zmysłowej gładkości.
Dior Fahrenheit 32 to zapach pełen kontrastów, to wszechobecna wolność, ucieczka od rutyny, otwartość, poszerzanie horyzontów. Elegancki, wytworny, pełen pasji. Dla wyrafinowanego mężczyzny, pragnącego czystych i inspirujących przeżyć. Na lekkie, ciepłe wieczory.