Nowy użytkownik? Załóż konto

Znam.to Odzież i obuwie Bielizna damska Majtki

Szorty Calvin Klein - model St…

Szorty Calvin Klein - model Steel Cotton Calvin Klein

Dodaj do listy chcę.to! Napisz recenzję Komentuj!
Szorty Calvin Klein - model Steel Cotton"Dynamówki od Calvina Kleina"

Ilość obejrzeń recenzji: 3650

Ocena recenzji: 70 % (20 głosów)


Historia mody bieliźnianej odnotowała w drugiej połowie ubiegłego wieku zjawisko noszące w slangu ówczesnej polskiej ulicy miano 'dynamówek'. Było to określenie na męskie szorty , krojem i jakością materiału przypominające workowate, mysie pantalony, w których biegali futboliści Dynama Kijów. Radziecki wzorzec spodenek sportowych rażąco odbiegał od formy przyjętej w krajach zgniłego kapitalizmu. Dynamówkami zatem niecnie ochrzczono w PRL wszelkie szkaradne formy męskiej bielizny dostępne wówczas w sprzedaży.
Widmo dynamówek, które znałam, dzięki Bogu, dotychczas jedynie z ustnych przekazów rodzinnych, tudzież fotografii z tzw. epoki, zaskakująco wróciło do mnie za sprawą Calvina Kleina.

Bielizna CK zyskała miano kultowej na początku lat 80. ub. stulecia, głównie dzięki odważnym kampaniom reklamowym, do których marka angażowała topmodelki, gwiazdy popkultury i sportu.
Dla mniej samej, dziecięciem ówczas będącej, logo CK było niemal symbolem amerykańskiej kultury. Oglądane czasem w magazynach, ukradkiem podczytywanych w empikach, kontrowersyjne (wtedy) zdjęcia z odzianym tylko w słynne slipy Marky Mark'iem z New Kids On The Block, żywo poruszały i moją wyobraźnię, i tęsknoty. Tęsknoty również za posiadaniem takich majtek, koniecznie z logo wydrukowanym wołowymi literami na gumie wokół. I po latach, choć się tego nie spodziewałam, Marky Marc stał się niezłym aktorem, Markiem Wahlbergiem, a ja stałam się uszczęśliwioną właścicielką Calvinowych niewymownych.
Pierwsza para, która nabyłam przed laty z nabożeństwem za zarobioną z mozołem i w pocie czoła walutę Niemiec, przyniosła mi oczywiste ukojenie. Wreszcie JE miałam. Czy były wygodne? Nie. Czy były trwałe? Nie. Ale i tak zakładając je czułam, jakby niewidzialna Dobra Wróżka przeobrażała mnie w pląsającą wśród prześcieradeł Kate Moss.

Dzisiaj (mówię, jak dziadek z reklamy cukierków Werthers) mam tę okazję, by podzielić się dojrzałymi przemyśleniami nt. wyżej wymienionego przedmiotu kultu. Przemyślenia opieram na empirii: zdarłam kilka par, wszystkie z niechęcią i szybko.
 Bielizna Calvina Kleina cieszy głównie oko – a i to jedynie na zdjęciach reklamowych. Rzeczywistość w tych majtkach skrzeczy: drapie, roluje się i gniecie. Para fig CK w wersji bikini lub hipster kosztuje ok. 100 PLN. Ostatnią parę, model szortów z obniżonym stanem, dostałam w prezencie. Trzymam je w dłoni, przyglądając się jakości bawełny, delikatnie mówiąc, mocno kontrowersyjnej (nierówna tekstura, mała dżersejowa elastyczność, odbarwienia), gumie sztywnej jak pasy bezpieczeństwa w samochodzie, przeszyciom na brzegach, z których sterczy nitka. Para tych CK-majtek nie różni się niczym od pary majtek, szarmancko nazwijmy je 'no-logo', pochodzenia bazarowego.  
Ale do rzeczy: materiał – koncentruję się na majtkach bawełnianych CK typu hipster (biodrówki) i short, bo staram się unikać sztucznych dodatków w tej części bielizny. Bawełna na pierwszy rzut oka jest dość toporna: ma nikłą elastyczność, nie jest jednolita. Przypomina zwykłą bawełnę w majtkach z kolekcji sieciówek (nic nie mam przeciwko sieciówkom, ale nie za te pieniądze). Niewysoką jakość potwierdza stan bielizny po praniu: szybko się odkształca, traci fason.
Szorty w noszeniu również nie trzymają formy – na pupie zwisają ponure, marszczące się buły. Nie ma mowy o ubraniu Calvinowych dynamówek pod obcisłe spodnie, bądź spódnicę. Obszycia nie tylko odznaczają się pod ubraniem, ale po prostu zwyczajnie zwijają się i pogrubiają.
Guma, będąca znakiem firmowym tego modelu, nie spełnia oprócz tego żadnych innych funkcji. Nie przytrzymuje bielizny w oczekiwanym stopniu, nie powoduje naciągnięcia bawełny na pupie, w wyniku czego zwisy pośladkowe są nieuniknione. Guma wbrew pozorom nie jest elastyczna: jest słabo rozciągliwa i sztywna. Mnie przeszkadza – powoduje dyskomfort noszenia.
Jakość: mam wrażenie, że poprzednie modele, które miałam nosiły się nieco lepiej – co wcale nie znaczy, ze dobrze. Nie wiem, czy firma zaczęła oszczędzać na jakości, ale ta ostatnia para, której posiadaczką się stałam, już po jednym delikatnym praniu wygląda fatalnie. Tylko wrodzone poczucie smaku powstrzymuje mnie przed zamieszczeniem zdjęć z autopsji tych majtek.

Podsumowując: Calvin Klein jest uznawany niesłusznie za ojca zasady modowego minimalizmu, głoszącej 'less is more'. Minimalizm nie on wymyślił, podobnie jak nie jest też twórcą owej maksymy - to cytat z wiersza Roberta Browninga. Pozostając jej wierna, jednak głośno wołam: Panie Klein, w tych majtkach toś pan przegiął!

Zamieszczam niżej zdjęcia historycznych i aktualnych kusicielek i kusicieli CK:
ulubionego Fredrika Ljungberga, Kate i Mark'a i najnowszy advert z Evą Mendes.  
 

Cena: 106 zł.

Zalety:

mogą wywołać łezkę w oku na wspomnienie o czasach, w których o nich marzyliśmy

Wady:

kiepska jakość bawełny
szybko tracą formę
guma ciśnie
za tę jakość - cena z kosmosu

Szorty Calvin Klein - model Steel Cotton

www.calvinklein.com 

Błąd w opisie? Zgłoś to!

Komentuj!

Fotki produktu

  • Szorty Calvin Klein - model Steel Cotton
  • Szorty Calvin Klein - model Steel Cotton
  • Szorty Calvin Klein - model Steel Cotton
  • Szorty Calvin Klein - model Steel Cotton
  • Szorty Calvin Klein - model Steel Cotton

Ocena produktu

  • Ocena produktu:
Zapisywanie ...

Ocena recenzji: 70 %

oceń recenzję:

Nieprzydatna Pomocna

Podobne produkty

Inne recenzje tego produktu (0)