Mam to szczęście, że większość perfum pachnie na mnie dobrze.
Sądziłam, że podobnie będzie z Amor Amor Sunrise - na początku lekki, przyjemny zapach.
Na pierwszy plan wysuwała się róża. Mocno rozreklamowany sorbet owocowy (ponoć grejpfrut, maliny, ananas) był właściwie niewyczuwalny.
Po kilku minutach nadgarstek zaczął pachnieć mi... szarym mydłem: mdło, ciężko, banalnie. Nieokreślony zapach przywodził na myśl wielkie pranie, bynajmniej nie miłosne i nie przy zachodzie słońca.
Pięć niezależnych nosów potwierdziło moje zdanie: BIAŁY JELEŃ!
Radzę wypróbować na skórze przed zakupem. Pomyłka słono kosztuje.
Zalety:
+ opakowanie
+ nie zawiera alkoholu (można używać na plaży)
Wady:
- zapach
- cena
Dla wielbicielek zapachu 'Amor Amor' Cacharel przygotował letnią wersję limitowaną na 2009 rok. W 'Sunrise' wyczuwalna jest nuta grejpfruta, apetycznego malinowego sorbetu, ananasa i zapach róży. Tę kompozycję uzupełnia ambra i gałka muszkatołowa. Zapach wzbogaca aromat paczuli.