Nowy użytkownik? Załóż konto

Znam.to Zdrowie i uroda Pielęgnacja twarzy Maseczki

Vitamin C Re-Texturizing Peel…

Vitamin C Re-Texturizing Peel - odnawiająca maseczka z wit. C The Body Shop

Dodaj do listy chcę.to! Napisz recenzję Komentuj!
Vitamin C Re-Texturizing Peel - odnawiająca maseczka z wit. C"Same skutki uboczne"

Ilość obejrzeń recenzji: 2016

Ocena recenzji: 100 % (8 głosów)

Produkt The Body Shop pod nazwą 'restrukturyzującego pilingu' z witaminą C jest niczym więcej tylko zwykłą maseczką peel-off z dodatkiem tej witaminy. Maseczek tego typu staram się unikać - nie przepadam za doznaniem wysychania cery pod taką maseczką, obawiam się naciągania skóry podczas jej usuwania. Poza tym nie zdarzyło się jeszcze, żebym po takim zabiegu nie miała potrzeby natychmiastowego dokładnego wyszorowania twarzy.

Jakby nie było - poszłam do Body Shopu po recenzowane tutaj bibułki matujące (rewelacyjne, skądinąd, ale to kwestia innego wpisu), zatrzymałam się tradycyjnie przy preparatach z witaminą C i zostałam poinformowana przez miłą ekspedientkę, że ów preparat jest od niedawna dostępny i jego działanie zostało zintensyfikowane w porównaniu z pozostałymi kosmetykami z tej serii. Działanie to ma polegać głównie na odnowie naskórka, którą gwarantować mają pilingujące właściwości witaminy C. Konsultantka twierdziła, że to piling bardziej skoncentrowany od oferowanej wcześniej 'mikrodermabrazji' z tej serii. Ani słowa o tym, że to maseczka peel-off, a nie piling mechaniczny. Na opakowaniu również zabrakło takich informacji - a sama nazwa 'peel' niekoniecznie zakłada, że to taki rodzaj preparatu. Testerów 'zabrakło'. Trudno - kupiłam kota w worku, bo pilingów mi nigdy dość.

Po otwarciu w domu okazało się, rzecz jasna, że w płaskim słoiczku umieszczono 50 ml gęstej jak guma arabska (czy ktoś ją jeszcze pamięta;)) i pachnącej żywo alkoholem substancji. Do słoiczka dołączono szpatułkę do wydobywania preparatu. Z jękiem zawodu, ale postanowiłam rzecz wypróbować.

Substancja jest gęsta - trudno naprawdę porównać ją do czegokolwiek - na moje oko, jest ze trzy razy bardziej gęsta od miodu. Maseczka jest kleista, trudno ją wydobyć z pudełeczka - pomysł wykorzystania owej firmowej szpatułki zarzuciłam po trzech podejściach - nie dało się nią nabrać mniej niż 1/4 opakowania na raz. Po kilku próbach nabrałam jednak wprawy w błyskawicznym przenoszeniu tej gumy na twarz - udało mi się ją przenieść, ale niekoniecznie rozsmarować, bo rzecz stygnie momentalnie. Gumę trzeba rozsmarować piorunem - nie da się inaczej, niż grubą warstwą (oklaski dla marketingu - kosmetyk szybkokonsumowalny).

Przez pierwsze sekundy pierwszego zabiegu czułam mrowienie delikatne, jak zefir o poranku. Mowy nie ma o wysokim stężeniu witaminy C - moja cera rozpoznaje poziom jej zawartości z zamkniętymi oczami;) Podczas drugiej aplikacji nie czułam już kompletnie żadnego szczypania, co można byłoby uznać nawet za plus kosmetyku, gdyby nie fakt, że podobnie rzecz się miała z efektami użycia tej maseczki. Zasycha na twarzy przez ok. 10-15 minut, ściąga się potem na sucho jej płatki -  resztki maseczki niestety na twarzy pozostają.               .

Oddziaływanie: zapowiadana 'bomba" witaminowa, która pilinguje tak, że żadne dermabrazje nie siadają, to oczywista nadinterpretacja marketingowa. Po pierwszym zabiegu miałam delikatnie, naprawdę bardzo delikatnie rozjaśnioną skórę. Kolejne użycia tej maseczki wywoływały już tylko dyskomfort, poczucie lepkości, wręcz obciążenia skóry. Koniec rozjaśnienia. Po trzecim peel-offie odczułam natomiast przesuszenie naskórka. O renowacji, odbudowie czy też jak sobie producent to nazwać życzy - nie mogę powiedzieć nic, bo jej po prostu nie zauważyłam. Maseczka jest, mimo profesjonalnej nazwy, tym, co po prostu zapowiada jej skład. Można się zapoznać z jego lekturą za pomocą szkła powiększającego (poniżej zamieszczam zdjęcie powyższego opisu). Maseczka składa się głównie z wody i alkoholu z domieszkami 'wyciągów roślinnych' na ostatnim miejscu. I jest tym, czym - przepraszam za uogólnienie - większość oferty pielęgnacyjnej TBS: uroczo marketingowo podanymi produktami o świetnym działaniu psychologicznym i miernym praktycznym.   

Cena: 69 zł.

Zalety:

nie uczula

Wady:

nie działa

Vitamin C Re-Texturizing Peel - odnawiająca maseczka z wit. C

www.thebodyshop-usa.com

 

Best if you want to: Brighten your skin and improve texture and tone with an easy-to-use peel that removes dead skin cells.

Best for: all skin types
How it works:
Antioxidant vitamin C encourages production of collagen, improves elasticity, and protects against damaging environmental aggressors.
Fruit acids of papaya, apple and pumpkin enzymes combine to actively stimulate cell renewal and cleanse pores for a dewy glow.
 

Błąd w opisie? Zgłoś to!

Komentuj!

Fotki produktu

  • Vitamin C Re-Texturizing Peel - odnawiająca maseczka z wit. C
  • Vitamin C Re-Texturizing Peel - odnawiająca maseczka z wit. C

Ocena produktu

  • Ocena produktu:
Zapisywanie ...

Ocena recenzji: 100 %

oceń recenzję:

Nieprzydatna Pomocna

Podobne produkty

Inne recenzje tego produktu (0)