Nowy użytkownik? Załóż konto

Znam.to Sport i turystyka Skating Rolki

Rolki Rollerblade Spark 8K

Rolki Rollerblade Spark 8K Rollerblade

Dodaj do listy chcę.to! Napisz recenzję Komentuj!
Rolki Rollerblade Spark 8K"Dobry amatorski model"

Ilość obejrzeń recenzji: 4859

Ocena recenzji: 91 % (23 głosów)

Właśnie wróciłem zmordowany po pierwszej przejażdżce na nowych rolkach. Ponieważ pierwsze wrażenia są najbardziej autentyczne, spróbuję je opisać, zanim przyzwyczaję się do rolek i stracę świeżość spojrzenia :-)

Na rolkach jeżdżę rekreacyjnie od kilkunastu lat. W tym czasie zajeździłem kilka par butów i kilkadziesiąt kółek. Ponieważ nie jestem przywiązany do żadnej konkretnej marki, nie jeżdżę wyczynowo i nie uważam się za znawcę, nowe rolki wybrałem, kierując się jak zwykle najprostszymi kryteriami: wygodą obsługi, komfortem jazdy, jakością konstrukcji i wyglądem. Tym razem padło na Rollerblade Spark 8K. Rolki kupiłem na giełdzie, więc moja cena jest pewnie niższa niż oficjalna sklepowa.

Wygląd.

Jako że nie lubię pstrokacizny i kosmicznego dizajnu, Rollerblady Spark 8K średnio mi się podobają. Wprawdzie w porównaniu do ultrahiperekstra wystylizowanych egzemplarzy, jakie się widuje na krakowskich asfaltach, są dość umiarkowane i spokojne kolorystycznie, ale gdy położę je koło moich starych, prawie całkiem czarnych rolek - i tak wydają się nieco wydziwione. Jak dla mnie, mogłyby być bure, jednokolorowe i bez napisów. Dla mnie rolki to urządzenie do spalania kalorii, a nie do lansowania się w towarzystwie. Ale trudno, jak się nie ma co się lubi...

But jest dwuczęściowy, składa się z korpusu i wyjmowalnego kapcia, który można (a nawet należy) wyprać, gdy zauważysz, że mijane psy słaniają się na nogach i zielenieją im nosy :-). Dopasowanie buta do stopy realizowane jest standardowo za pomocą sznurówki, paska z rzepem na wysokości śródstopia i klamry z paskiem zębatym powyżej kostki. Oczywiście to wszystko w formie fikuśnych, dynamicznych i przenikających form, kolorów i materiałów, klinów, ukosów, łuków, liter itp. Zawsze zastanawiałem się, czy te wymyślne kształty są dyktowane względami anatomicznymi lub konstrukcyjnymi, czy stanowią jedynie ejakulat ekspresji twórczej projektanta, który w tym sezonie akurat tak sobie wyobraża dynamiczny trendy-look. Brrrr...

Buty spoczywają na fantazyjnych (znowu ten trendy-look :-) i lekkich aluminiowych szynach określanych przez producenta jako Lo-Balance, co ma chyba oznaczać konstrukcję dającą obniżenie punktu ciężkości. Przy sporych, 82-milimetrowych kółkach, ten środek ciężkości faktycznie jest dość wysoko. Hamulec, standardowo mocowany do prawego buta, jest trudny w demontażu. Żeby pozbyć się tego gumowego kloca, trzeba brutalnie wybić osadzony w szynie bolec, który mocuje hamulec od góry. Dolne mocowanie jest klasyczne - wystarczy wykręcić ostatnie kółko, wyjąć hamulec, zamienić ośkę na krótszą (jest w zestawie) i można się cieszyć rolkami bez balastu. Mocowanie kółek jest jednostronne - głowy śrub znajdują się od wewnątrznej strony szyny, a na zewnątrz mamy tylko płaskie zaślepki.


Zakładamy.

Po zwolnieniu wszystkich zaczepów i głębokim rozsznurowaniu but łyka stopę gładko jak odkurzacz. Jedynie język, jeśli go nie przytrzymasz przy zakładaniu, może się sfałdować w czubku buta i trzeba go będzie wywlec z kryjówki i naciągnąć do właściwej pozycji. Sznurówki zaciągają się jednym ruchem i mocno trzymają środkową część stopy. Po zawiązaniu można je przytrzymać rzepem na podbiciu, żeby nie majtały się i nie wplątywały w kółka. Górna klamra z zębatym paskiem na oko ma dość delikatną konstrukcję, ale zapina się pewnie, dociskając język do piszczeli. W sumie szybko, łatwo i przyjemnie.

Wewnątrz buta jest wygodnie. Rollerblady oferują sporo miejsca na płetwiaste palce i wysokie podbicie. Z początku miałem wrażenie, że noga nie jest dobrze trzymana w kostce i chybocze się na boki. Po części to efekt wyższych kółek i mojego przyzwyczajenia do starych rolek, ale też faktem jest, że but jest dość miękki i podatny na zgięcie. Oczywiście można się zapiąć na maxa i na sztywno, ale żeby nie stracić kończyn na skutek zatrzymania krążenia, wolę zaczekać, aż właściwe mięśnie dopasują się do nowej pozycji pracy stopy w bucie. Będzie dobrze.

Ważnym dla mnie szczegółem był fakt, że po założeniu Rollerbladów nie wyczuwam przez kapcia żadnych elementów konstrukcyjnych. Poprzednie moje rolki miały na skorupie metalowy element akurat na wysokości kostki i czasem mocno dawało się to we znaki mimo grubego kapcia. Rollerblady wydają się być wolne od tego problemu - nie wyczułem żadnych obiektów, które chciałyby obedrzeć mnie ze skóry.


Jazda.

Kółka toczą się chętnie i lekko na bezszelestnych łożyskach. Ja miałem kilka trudnych pierwszych kroków, bo moje stare rolki były krótsze i przyzwyczajony do innych gabarytów zawadzałem nieco przednimi kółkami o asfalt przy rozpędzaniu. Po chwili problem był już opanowany i poprawnie wyczuwałem już wielkość rolek. Bardzo istotnym odczuciem, które niestety nie opuściło mnie do końca jazdy, było to, że kostki uciekają mi na zewnątrz, a stopy i kółka do środka. Czyli mówiąc inaczej, w kategoriach kamaszniczo-obuwniczych - zadeptuję podeszwy od zewnątrznej strony. Od dawna nie jeżdżę już pługiem :-), ale sporo wysiłku kosztowało mnie utrzymanie butów w pionie. Jazda na jednej nodze była dla mnie chwilowo nieosiągalna. Po oględzinach butów doszedłem do wniosku, że rolki są OK, trzeba je na razie mocniej zapiąć i popracować trochę nad wzmocnieniem mięśni łydek. Jak zwykle przy nowy rolkach trzeba odrobinę czasu, aby stopa odnalazła tę właściwą pozycję bez nadwyrężania kostki.

Kółka są dość twarde (80A) i poprzez sztywne szyny zauważalnie przenoszą wszystkie nierówności asfaltu. Po niecałych dwóch godzinach jazdy miałem stopy zbolałe jak po całodziennym łażeniu po kamienistych górach. Oczywiście to jest problem do rozwiązania - albo za pomocą miększych kółek, albo wkładek absorbujących wstrząsy. Zobaczymy.

Wentylacja buta jest znikoma, ale skuteczna. Da się wytrzymać dłuższą jazdę bez wylewania wody z kapci :-)

Sama jazda daje sporo przyjemności. Dzięki dużym kółkom rolki mają małe opory toczenia i łatwo się rozpędzają, a przy okazji drobne nierówności czy gałązki nie są takie groźne. Bałem się trochę o zwrotność, ale nie dostrzegłem żadnych problemów - mój minimalny promień skrętu nie powiększył się :-). Prowadzenie jest pewne, stabilne, kauczukowe kółka mają dobry kontakt z podłożem. Nie wiem jak będzie na mokrym asfalcie, bo moje rolki są w wersji bez ABS, ASR i ESP, ale pożyjemy-zobaczymy. Ogólnie wrażenie jest bardzo pozytywne i Rollerblady powinny świetnie sprawdzić się jako rolki do amatorskiej, rekreacyjnej jazdy. Moja ocena jest pozytywna.

 

[Dopisek po kilku dniach jazdy]

Potwierdza się moja obserwacja, że but jest trochę za miękki w kierunkach bocznych. Tylko bardzo mocne zesznurowanie i zapięcie utrzymuje nogę w pionie, ale to z kolei powoduje ucisk i dyskomfort, a przecież nie o to chodzi.

W miarę upływu czasu moje mięśnie dostosowują się i podejmują pracę za buta, ale uczucie że kostki wyginają mi się na boki, nie jest przyjemne... 

[Drugi dopisek, po dwóch tygodniach]

Jest OK. Całkowita integracja z butem. Kostka już nie ucieka na boki, rolki są całkowicie posłuszne. Wygląda więc na to, że to moje słabowite giczoły były winne :-). 

Pojawił się jednak inny problem. Język w jednym kapciu pruje się na szwie. Nic groźnego, ale niesmak jest... 

 

A teraz z innej beczki...

Po wieloletnich obserwacjach różnych zajść i wydarzeń komunikacyjnych, a także po licznych doświadczeniach osobistych mam skromny apel: Bracia i siostry na rolkach! Przestrzegajmy reguły prawej strony i wymijajmy się tak jak samochody. Kolizji z jadącym z przeciwka można uniknąć bardzo łatwo - zjeżdżajmy zawsze na swoją prawą stronę. Już nieraz zdarzyło mi się znienacka trzymać w objęciach hożą dziewoję, która z przerażeniem w oczach próbowała wykonać manewr mijania z tej samej strony co i ja. Taki bezpośredni kontakt to zawsze miłe zdarzenie w moim podeszłym wieku, ale znam też inne sposoby zawierania nowych znajomości :-). Pozdrawiam wszystkich jeżdżących przy krakowskich Błoniach :-)
 

Cena: 360 zł.

Zalety:

Wygodne
Ciche
Łatwe w obsłudze

Wady:

Wygląd
Trudny demontaż hamulca

Polecam ten produkt

Rolki Rollerblade Spark 8K

Rolki rekreacyjne, amatorskie

Szyna: Lo-Balance
Kółka: Lite 82 mm
Twardość:  80 A
Łożyska: SG 7
 

Błąd w opisie? Zgłoś to!

Komentuj!

Fotki produktu

  • Rolki Rollerblade Spark 8K

Ocena produktu

  • Ocena produktu:
Zapisywanie ...

Ocena recenzji: 91 %

oceń recenzję:

Nieprzydatna Pomocna

Podobne produkty

Inne recenzje tego produktu (0)