Wodę toaletową Davida i Victorii Beckham Signature Women pokochałam od pierwszego kontaktu mojego nosa z tym zapachem. Nie wiem dlaczego, ale skojarzył mi się z nutami winogron i czarnej porzeczki (chociaż takie nie występują :). W każdym bądź razie zauroczył mnie tak bardzo, że musiałam go kupić.
Klasyczna buteleczka z ładnym kwiatowym wzorem z tyłu może nie jest zbyt oryginalna, ale przypadła mi do gustu. Woda toaletowa ma delikatny fioletowy kolor, nie pozostawia śladów na ubraniu. Zapach owocowo- kwiatowy, nuty głowy to anyż i zielone jabłko,nuty serca- orchidea, wanilia i heliotrop, a nuty bazy to piżmo, bursztyn i paczula. Na początku według mnie najbardziej wyczuwalne są nuty zielonego jabłka, potem wanili, a na końcu tradycyjnie piżmo. Bardzo ładne i wyrafinowane połączenie, jednocześnie zmysłowe i intrygujące. Zapach jest trochę słodki, ale nie duszący, przy tym dość lekki. Zaskakuje mnie również trwałość wody toaletowej- zazwyczaj używam jej na co dzień, utrzymuje się na mojej skórze praktycznie przez cały czas. Co ważne cena nie jest zbytnio wygórowana- przykładowo za 15ml w perfumerii Douglas zapłacimy ok. 55zł, za 30ml- 86zł.
Polecam przynajmniej przetestować, może akurat okaże się to trafiony wybór, tak jak w moim przypadku. Myślę, że najbardziej spodoba się młodym i nowoczesnym kobietom, jak i wielbicielkom owocowych zapachów.