Kupiłam ten produkt nie oczekując spektakularnych efektów działania - krem z próbki, którą przedtem użyłam, miał lekką konsystencję, błękitny kolor, nie podrażnił spojówek. Za 8 złotych postanowiłam zatem poznać jego długotrwałe działanie. I nie żałuję.
Nie przepadam za kosmetykami Ziaji, choć mam wśród ich oferty kilka sprawdzonych specyfików - co ciekawe, głównie do pielęgnacji skóry pod oczami. Seria Sopot Spa jest przeznaczona dla skór 30+ i oczekiwałam zatem, że lekki krem pod oczy, oprócz obiecywanego relaksu, przyniesie również dobre nawliżenie. Nie mam wielkich oczekiwań wobec kremów pod oczy - niestety, żadne preparaty, które stosowałam, nawet te najbardziej nieprzyzwoite cenowo, nie przynosiły i moim zdaniem nie są w stanie przynieść efektu botoksu;). Natomiast dobre nawilżenie procentuje ładnym napięciem powieki i optycznie minimalizuje zmarszczki mimiczne. Łagodzenie zaś opuchlizn i cieni pod oczami zdecydowanie odświeża spojrzenie - po tej tubce za kilka złotych się tego nie spodziewałam i zostałam mile zaskoczona.
Krem zamknięto w szczupłej tubce z wygodnym lejkiem - wydostaje się z niego optymalna ilość preparatu, łatwo ją dozować bezpośrednio na skórę powiek. W składzie znajdują się wyciągi z alg i nawilżający olej z pestek winogron.
Konsystencja jest bardzo lekka, ale nie żelowa. Dobrze się rozprowadza, nie obciąża powieki, szybko wchłania. Nie miałam poczucia dyskomfortu przy używaniu tego kremu - nie ma wrażenia denerwującego filtru pod okiem, lepkości ani ciężaru. Przeciwnie - po nałożeniu delikatnej warstwy skóra sie odpręża, przez niemal cały dzień pozostając dobrze nawilżona.
Specyfik położony rano odświeżał spojrzenie, przez delikatny efekt chłodzenia minimalizując lekkie opuchnięcia. Dobrze współpracował z bazami i podkładami, które stosowałam - również mineralnymi. Miałam wrażenie, stosując tylko podkład bez bazy, że Sopot Spa spełnia również rolę subtelnego wypełniacza zmarszczek. Nie dostrzegłam, żeby ten krem radził sobie z walką z cieniami pod oczami, ale tego się też po nim nie spodziewałam (biorąc pod uwagę moje doświadczenia w poszukiwaniu takiego specyfiku, byłby wówczas naprawdę mistrzem świata).
W mojej opinii to specyfik warty polecenia. Ze względu na zawartość wyciągów morskich powinien być wcześniej przetestowany przez osoby ze skłonnością do alergii - mnie natomiast nie podrażnił. Cząsteczki aktywne kremu podobno są tak zaprojektowane, by zapobiegać ich przedostawaniu się pod powiekę i stwierdzam, że istotnie: nawet na górnej powiece i podczas upałów nic nie podrażniło worka spojówkowego.
Z przyjemnością go polecam - jego działanie nie odbiega w moim odczuciu od jakości i skuteczności nawilżającego preparatu Chanel, którego używałam ostatnio - nomen omen o równie przyjemnym, błękitnym zabarwieniu, przy stosunku cenowym 1:15;)
Cena:8 zł.
Zalety:
skutecznie nawilża
nie podrażnia
konsystencja optymalna dla skór 30+
za tę cenę - rewelacyjny
Wady:
algi mogą podrażnić skóry wrażliwe
Polecam ten produkt
Błękitny aktywny krem pod oczy do codziennej pielęgnacji skóry po 30 roku życia. Specjalna receptura ogranicza ryzyko migracji składników produktu do worka spojówkowego.
Wzmacnia włókna kolagenu i elastyny, skutecznie wygładza zmarszczki, doskonale nawilża naskórek. Krem przyspiesza regenerację naskórka, zapobiega utracie elastyczności skóry, chroni przed przedwczesnym starzeniem się.
Produkt hypoalergiczny, nie zawiera kompozycji zapachowych, testowany na skórze problemowej pod kontrolą lekarzy dermatologów
Substancje aktywne: prowitamina B5 (D-panthenol), olej z pestek winogron, hydro-retinol, alga Porphyra umbilicalis, alga Laminaria digitata, alga Enteromorpha compressa.