Po słonecznych wakacjach zapragnęłam nagle kosmetyku o zapachu rozgrzanej południowym słońcem, soczystej brzoskwini. Brzoskwini o zapachu przywodzącym na myśl lato w Grecji i we Włoszech. Ku mojemu zaskoczeniu właśnie taki zapach znalazłam w najnowszej linii brzoskwinia wprowadzonej w tym sezonie w Yves Rocher.
Zapach najpierw przetestowałam w perfumerii. Okazał się ciepły, trzymający się blisko skóry, dyskretny ale i soczyście owocowy jednocześnie.W odróżnieniu od nieco agresywnych woni mocno landrynkowej maliny (które mnie aż zemdliły) czy mocno chemicznej jeżyny z tej samej serii ten zapach po prostu mnie oczarował.
Pod wpływem oczarowania zakupiłam tę wodę w cenie promocyjnej w ofercie wysyłkowej.
Obecnie jest już tylkow stałej cenie katalogowej ale naprawdę jeśli ktoś lubi zpach rozgrzanych południowym słońcem brzoskwin- warto kupić. Zapach mógłby być bardziej trwały ale skoro jest oparty na naturalnych aromatach pachnie tak długo jak długo pozwalają mu na to naturalne składniki.
Ja dla przedłużenia zapachu stosuję tę wodę razem z mleczkiem do ciała z tej samej linii zapachowej.
Wrażenia zapachowe- warte zachodu.
Cena:35 zł.
Zalety:
-piękny, bardzo zbliżony do naturalnego,owocowy zapach