Odtwarzacz wygląda dokładnie na to, czym jest - chińskim bezfirmowym produktem do którego nie przyzna się żadna firma i żaden producent. W zestawie znajdują się słuchaweczki będące bardziej gorzką parodią słuchawek niż nadającym się do użycia produktem, ładowarka sieciowa (z amerykańskimi 'blaszkami' zamiast europejskich bolców) ładowarka samochodowa (ta akurat całkiem przydatna) i przelotka USB/miniUSB.
Największym zaskoczeniem jest jakość odtwarzania. Może i urządzenie jest bezfirmowe, ale złożone zostało z podzespołów całkiem dobrej klasy. Dźwięk jest czysty i bez zniekształceń, equalizer pracuje bardzo dobrze (choć do wyboru są jedynie standardowe, gotowe ustawienia) a obsługa (po odkryciu działania klawiszy, bowiem w pudełku znajduje się instrukcja z zupełnie innego modelu) nie nastręcza większych problemów.
Odtwarzacz byłby jedynie 'takim sobie' tanim playerkiem o zabawnym ale niepraktycznym kształcie, gdyby nie jeden gadżet : wmontowana w niego głowica magnetofonowa. Sprawia ona, że niewielkim kosztem możemy przeistoczyć naszego starego boomboxa, czy leciwe samochodowe radio w odtwarzacz MP3 (zwłaszcza gdy wymiana radia nie wchodzi w grę, ponieważ cena nowego radia przewyższa cenę samochodu ;) i delektować się podczas jazdy ulubioną muzyczką. I znowu - dźwięk jest czysty i wyraźny, stereo jest wyraźnie słyszalne.
A co najciekawsze - owszem, przewijanie działa. W obie strony :)