Lubie tę markę i mam już kilka innych ich produktów, dlatego w pierwszej kolejności zawsze sprawdzam ofertę obsesive zanim ostatecznie się na coś zdecyduję. Tym razem potrzebowałam czegoś stonowanego, bez udziwnień, i jednocześnie delikatnie seksownego. Koszulka Flamenco chemise wydała się być idealna. Mam dość jedynie słusznej czarnej bieliźny, a inne, kolorowe, wydawały mi się zbyt wulgarne. Kupiłam więc flamenco, ale cieszyłam się nią do czasu.
Uszyta jest ze śliskiego elastycznego materiału, chyba z domieszką lycry bo jest lekko rozciągliwa. Muszę przyznać, że wygląda ślicznie - piękny żywy śliwkowy kolor super łączy się z czarnymi akcentami. Widać, że te czarne dodatki zostały przemyślane i dodane ze smakiem. Całość tworzy naprawdę rewelacyjny efekt.
Niestety praktyka weryfikuje moje odczucia. Koszulka jest bardzo dopasowana i bynajmniej to nie efekt złego rozmiaru. Pomysł utworzenia rozmiarów pośrednich tzn. S/M i L/XL bardzo zaszkodził tej koszulce. Generalnie noszę rozmiar M ale musiałam kupić L/XL ponieważ S/M okazało się za małe. Widać, że w tym przedziale koszulce jest bliżej do S niż M. Prawdopodobnie przez niedopasowanie rozmiaru górna część koszulki nie układa się w biuście tak jak powinna. Odcięcie pod biustem podjeżdża nieustannie do góry, przez co czuję się bardzo niekomfortowo. Sądzę, że gdyby bardziej zwrócono uwagę na rozmiar, efekt byłby o wiele lepszy, przecież kobiece kształty tak bardzo się różnią!
Dodatkowo koszulka bardzo się gniecie. Wystarczy po prostu usiąść i gigantyczne zagniecenia gotowe ;)
W komplecie są stringi, do ktorych nie mam żadnych zastrzeżeń.
Cena:59 zł.
Zalety:
- ładny, subtelny wygląd
- miękka koronka
Wady:
- źle przemyślana rozmiarówka
- materiał bardzo podatny na zagniecenia
- rozciągliwy materiał